Czy szczytem próżności będzie, gdy na lekcji literatury omówię z uczniami własny wiersz?? Zamiast swojego nazwiska napiszę - Anonim z Częstochowy :) :) A może będzie to szczyt głupoty?
Na odrobinę próżności czasami trzeba sobie pozwolić, a na odrobinę głupoty też można... ;)Pomysł dość zaskakujący, ale właściwie to czemu nie? :)Przynajmniej dowiesz się, jak ten Anonim może być odebrany.
Agol: Może lepiej nie będę ryzykował. Pamiętasz wiersz o aniołach? Nie chcę, by posądzono mnie o szerzenie herezji :)
Kajot: Moja "poezja" nie nadaje się do publikacji - jest niezrozumiała i zagmatwana, zresztą - to długa historia. Na Massimo2 są jakieś fragm. opowiadań...
Ja jestem grafomanem z zamiłowania. Moja tfu!rczość zbiera na serwisach poetyckich takie cięgi, że czasem aż mi się byle jak robi, odkąd jednak kilka osób powiedziało mi, że da się ją cenić, nie przestaję publikować. Choćby po to, żeby reszta mogła sobie poużywać ;)
Kajot: Wydaje mi się, że uprawianie prozy jest dużo trudniejsze niż poezji. Zaostawisz jakiś namiar na tę Twoją tfu!rczość? Może i mi by się udało coś kiedyś tam wrzucić...
Na odrobinę próżności czasami trzeba sobie pozwolić, a na odrobinę głupoty też można... ;)Pomysł dość zaskakujący, ale właściwie to czemu nie? :)Przynajmniej dowiesz się, jak ten Anonim może być odebrany.
OdpowiedzUsuńPublikujesz może w jakimś serwisie internetowym?
OdpowiedzUsuńZ chęcią poczytałbym Twoją poezję.
Pozdrawiam!
Agol: Może lepiej nie będę ryzykował. Pamiętasz wiersz o aniołach? Nie chcę, by posądzono mnie o szerzenie herezji :)
OdpowiedzUsuńKajot: Moja "poezja" nie nadaje się do publikacji - jest niezrozumiała i zagmatwana, zresztą - to długa historia. Na Massimo2 są jakieś fragm. opowiadań...
Szkoda :(
OdpowiedzUsuńProza to nie to samo.
Ja jestem grafomanem z zamiłowania. Moja tfu!rczość zbiera na serwisach poetyckich takie cięgi, że czasem aż mi się byle jak robi, odkąd jednak kilka osób powiedziało mi, że da się ją cenić, nie przestaję publikować. Choćby po to, żeby reszta mogła sobie poużywać ;)
Miłego wieczoru!
Kajot: Wydaje mi się, że uprawianie prozy jest dużo trudniejsze niż poezji.
OdpowiedzUsuńZaostawisz jakiś namiar na tę Twoją tfu!rczość? Może i mi by się udało coś kiedyś tam wrzucić...
Pamiętam. Anioły rzeczywiście trochę ryzykowne. :)
OdpowiedzUsuńLink: http://www.kobieta.pl/wiersze/?szukaj=Kajot&x=9&y=4&gdzie=autor
OdpowiedzUsuńZagłębiasz się w to na własną odpowiedzialność ;)
Pozdrawiam!